7 października 2014

Powrót po latach

Witam Was po długiej przerwie w blogowaniu. Chyba będę musiała się poduczyć wstawiać posty, bo jakoś tak obco tu się czuję. Poleczyłam swoje oczy już dosyć dawno, bo w styczniu, ale blog rzeczywiście zaniedbałam. Może nie będę zbyt aktywna po tej przerwie, ale pomyślałam, że niektóre z Was są ciekawe, co też czyniłam przez te niemal dwa lata. Otóż jak zwykle, w miarę możliwości, eksperymentowałam, aby w końcu pomyśleć o poważnym traktowaniu mojego tworzenia. W marcu rozpatrzono pozytywnie mój wniosek o datację, i tym sposobem od czerwca działam, jako jednoosobowa firma. Dużo jest w tym radości,bo w końcu tyle dobra za darmo, pewnie nie jedna z Was ma to za sobą, ale też skończyło się lekkie traktowanie tematu. Czas nabiera innego wymiaru, nowe wyzwania, o czym później,  a na dzisiaj kilka moich biżuteryjnych dziełek z letniego okresu tworzenia, a najważniejsze, wypalania w nowiuśkim piecu.
Na początek nowość pod tytułem - naszyjniki dwa w jednym, czyli obustronne, to pierwszy



                                      Tutaj drugi obustronny.....



                                                   
                                                I kilka pierścionków........



                                             
                          Niebawem się odezwę.....Dobrej nocy.

13 komentarzy:

  1. cieszę się z Pani powrotu :) piękności same w tym czasie powstały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj z powrotem Aniu! Bardzo się cieszę z reaktywacji bloga. Wytwory super, pięknie wygląda kolor turkusowy. I oczywiście powodzenia z działalnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak ucieszył mnie Twój powrót :)
    Piękne te motywy na biżu.
    Czekam na więcej:)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    P.s.
    Twój naszyjnik, nadal należy do moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście super!
    Pozdrawiam
    niebieskości

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) ależ się cieszę, że znowu jesteś! Trzymam kciuki za rozwój firmy, ale Ty takie cudowności tworzysz, że sukces murowany. Biżuty cudne, tych naszyjników to od razu chce się zachcieć.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba Cię ściągnęłam telepatycznie, bo właśnie dzisiaj będą na warsztatach ceramicznych z dzieciakami, lepiłam myśląc o Tobie.
    Cieszę, się, że lepiej ze zdrowiem, no i oczywiście, że znowu będziesz mnie zachwycać.
    Pierścionek w rudościach przecudowny. Widzę też, że zaczęłaś oprawiać w metalu. Tego to ja kompletnie nie potrafię.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się z powrotu. Ja również postarałam się o dotację j tak jak ty od czerwca prowadzę firmę. Gratulacje. Piękne wisiory !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczności - szczególnie niebieski pierścionek! I ja podobnie jak Ty zaczęłam prowadzić działalność gospodarczą, więc rozumiem brak czasu i presję, która w związku z tym się pojawia. Życzę wytrwałości i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję firmy, chociaż tak naprawdę gratulować należy, jak się przetrzyma mimo płacenia pełnego zusu i braku dalszych dotacji - ale to dopiero za jakiś czas, więc póki co korzystaj i rozwijaj się!
    Piękne te Twoje rzeczy, super pomysł połączenia z metalem, chociaż te filcowane rzeczy sprzed dwóch lat też były wyjątkowe!
    Drugi wisior skradł moje serce :-) I rudy pierścionek - za tego kwiatka, bo rudości takie raczej nie moje.
    Otwierasz sklep na Etsy tak jak planowałaś? Jeśli jeszcze nie zaczęłaś, to zgłoś się do kogoś kto ma już tam sklep. Otwarcie konta z "linku polecającego" daje obu osobom po 40 darmowych wystawień. Jakby co, polecam się ;-)
    Ps.Pewnie się dziwisz co za jedna tak wyskoczyła z propozycją - po prostu rozmawiałyśmy o zakładaniu sklepu na Etsy dawno temu, jak jeszcze istniałam w sieci jako DorARTthea ;-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. no ja co nieco widziałam na fejsbuku i domyśliłam się, że to już będzie 'coś większego' :) gratuluję! i cieszę się jak dziecko, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Aniu! Jak miło Cię widzieć znów w blogowym świecie! Cudownie, że założyłaś firmę, ja do tego wciąż dojrzewam i wciąż chyba nie mam odwagi....;)
    Stęskniłam się za Twoją unikatową biżuterią, czekam na nowe dzieła, serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aniu...jak wspaniale, znów Cię zobaczyć na blogu...ciesze się bardzo z Twojego powrotu! Buziaczki posyłam i moc pozdrowień!

    OdpowiedzUsuń