Tak jak Wam obiecałam wrzucam dziś przepis na superszybkie i smakowite ciasto na letnie dni. Zacznę od kilku fotek moich ogromniastych bransolet z użyciem brzozowych pastylek, coby bransolecie ująć ciężaru, a także uczynić ją bardziej oryginalną i naturalną.
Tu makramowa z nieregularnymi koralami.
Jest już po meczach, a ja zaraz muszę wracać do głuszy. Przechodzę więc do ciasta. Zaczynamy od rozpuszczenia we wrzątku 2 galaretek, najlepiej truskawkowych. To jest ciasto, które robi się krócej, niż tężeje galaretka. Baza to biszkopt, ale koniecznie z dodatkiem do mąki tortowej, deczko mąki ziemniaczanej. Podaję proporcje na 4 jajka. tj.: ubijamy mikserem całe jajka z 1 szkl. cukru na super ubitą masę ( ok 15min.), dodajemy mieszankę wymieszaną wcześniej w suchej misce (1 szklanka mąki tortowej +1 łyżka czubata mąki ziemniaczanej +1 łyżeczka proszku do pieczenia) małymi porcjami do masy jajecznej i leciutko mieszamy najlepiej drewnianą łyżką. Dla większej ilości jajek proporcjonalnie zwiększamy pozostałe składniki. Ja robię to ciasto w większej formie i używam 6-iu jajek.
Wstawiamy do nagrzanego do 180 st.piekarnika. Gdy ciasto będzie miało złoty kolor (ok. 30 min. ) wyjmujemy je bez zwłoki i szybko kroimy długim nożem na dwie części. Ciasto nie opada, dzięki mące ziemniaczanej. Na bardzo gorącą spodnią część biszkoptu szybko wylewamy wyjętą z lodówki śmietanę 18% (600 ml).
Wstawiamy do nagrzanego do 180 st.piekarnika. Gdy ciasto będzie miało złoty kolor (ok. 30 min. ) wyjmujemy je bez zwłoki i szybko kroimy długim nożem na dwie części. Ciasto nie opada, dzięki mące ziemniaczanej. Na bardzo gorącą spodnią część biszkoptu szybko wylewamy wyjętą z lodówki śmietanę 18% (600 ml).
........i równie szybko przykrywamy wierzchnią częścią biszkoptu. Przyciskamy dokładnie rękoma. W ten właśnie sposób tworzy się super zagadkowy kremik do ciasta owocowego.
Rozkładamy truskawki (w dalszej części lata poziomki, jagody, maliny...), i zalewamy tężejącą galaretką.
Już kilka lat, jest to dyżurne ciasto letnich weekendów, zawsze wychodzi i jest ekspresowe w wykonaniu. Muszę już znikać, serdecznie Was pozdrawiam, żałując, że nie mam kiedy do Was zajrzeć. Dziś tylko cztery godziny jestem w domu, a tu tyle rzeczy do zrobienia. Ale cieszę się, że chociaż "ulepiłam" ten post, bo zależy mi, byście wypróbowały to ciasto jeszcze z truskawkami.
Zapraszam też na moje rocznicowe candy!!!!:)))
Zapraszam też na moje rocznicowe candy!!!!:)))
Bardzo piękne i ciekawe bransoletki! Szczególnie pod wrażeniem idei korzystania z brzozy! I dzięki za przepis na pyszne ciasto z truskawkami!
OdpowiedzUsuńbransoletki bardzo oryginalne - rzekłabym - ekologiczne:)), a ciasto znam i piekę od lat, ale pomysłu ze śmietaną jako "zagadkowym kremem" nie znałam i bardzo chętnie wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam również z leśnej głuszy:)
Magda:)
Piękne a ciasto muszę zrobić jak najszybciej. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńNaprawdę pomysłowe bransoletki a do tego piękne i oryginalne. Ciasto na pewno wypróbuję. Proste smaki są najlepsze :-)
OdpowiedzUsuńNatura rządzi, coś co lubię najbardziej.Bransoletki przesycone barwami, uwielbiam. A przepis na ciasto spadł mi z nieba, szukałam coś prostego z galaretką i śmietanką.Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOmnomnom...zaśliniłam laptoka!
OdpowiedzUsuńBransoletki są przepiękne, optymistycznie kolorowe! :)
Bransoletki świetne! A ciasto wygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńCudne bransoletki...a ciasto niezwykle smakowicie wygląda...:)
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego tygodnia, uściski.
Ostatnio mama wspominała mi o tym cieście. Jesteśmy obie ciekawe jak ta śmietana daje radę między gorącymi blatami ciasta :)) chyba w weekend zrobię :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
PRZYBIEGŁAM ZWABIONA WIDOKIEM ŚLICZNEJ BRANSOLETKI A TU DODATKOWO TAKIE PYSZNOŚCI.
OdpowiedzUsuńWYGLĄDA RZECZYWIŚCIE NA ŁATWE, ZATEM LECĘ SPRAWDZAĆ, CZY MAM GALARETKI, BO TRUSKAWKI OCZYWIŚCIE, ŻE SĄ!!!!!
Aneczko, bransoletki superaśne!!!Ależ masz pomysły, więc rób kochana jak najwięcej i żeby pomysłów wór cały był Tylko dla Ciebie.
OdpowiedzUsuńA co do ciasta...... DZIEWCZYNY !!!!! TO JEST NIEBO W GĘBIE!!!!!!wiem co mówię, jadłam i rzeczywiście szybko się to robi....a jeszcze szybciej znika....pozdrówki i buziaki.
Aneczko, bransoletki superaśne!!!Ależ masz pomysły, więc rób kochana jak najwięcej i żeby pomysłów wór cały był Tylko dla Ciebie.
OdpowiedzUsuńA co do ciasta...... DZIEWCZYNY !!!!! TO JEST NIEBO W GĘBIE!!!!!!wiem co mówię, jadłam i rzeczywiście szybko się to robi....a jeszcze szybciej znika....pozdrówki i buziaki.
Bransoletki są cudowne, nawet nie pomyślałam o brzozie a to genialny pomysł :) A ciasto idzie do spróbowania co prawda już nie z truskawkami, ale z malinami też będzie pyszne :)
OdpowiedzUsuńAch ta czerwono-pomaranczowa mi wpadla w oko!!!!
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda bardzo smakowicie :)
OdpowiedzUsuńAniu, ostatnio mam drobne problemy z sercem, a Ty przyczynisz się w końcu do tego, że "zejdę" z tego świata na zawał. Twoje bransoletki mnie oszołomiły. Wszystkie cudne, tak samo piękne, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, a pomysł z brzozą niesamowity.Tak dobierasz kolory i techniki. Wciąż zaskakujesz nowościami. Ciasto z truskawkami też często piekę, bo wszyscy je lubimy. Latem robię je z truskawkami, malinami lub jagodami, a zimą z brzoskwiniami z puszki. Ostatnio po raz pierwszy zrobiłam "Shreka", który również przypadł nam do gustu. Jest delikatny, orzeźwiający, dobry na upały. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo letnie bransoletki (zwłaszcza pierwsza), a i ciasto bez letnich owoców się nie obejdzie :-)
OdpowiedzUsuńA tam ciasto! Ta czerwona bransoletka AAAAAHHHHH!!!
OdpowiedzUsuńBransoletki prześliczne, a ciasto intrygujące. Pierwszy raz widzę taki przepis. Muszę koniecznie spróbować
OdpowiedzUsuńPiękne, kolorowe i bardzo wakacyjne bransoletki:)
OdpowiedzUsuńMuy buena pinta.
OdpowiedzUsuńBesos desde España