9 października 2011

Różności



Tak jak obiecałam (sobie w szczególności), mija tydzień i umieszczam post. Czynię to teraz, bo wieczorkiem wyjmuję "bułki " z pieca, i muszę Wam przyznać, trochę czasu to zajmuje. Są zachwyty, ale są i okrzyki zawodu. Zresztą i przy wkładaniu do pieca czasem płakać się chce. Tak jak wczoraj. Dziurzasta kula na zamówienie (na wczoraj), moment nieuwagi i już jej nie ma, a chwilę wcześniej wyobrażałam sobie jak może fajnie wyjść.
Dziś bardziej naszyjnikowo. Ten ma dwa oblicza, to pierwsze.....


a to drugie.

Ten perlisty jest jednostronny.

Ten naszyjnik na kilku linkach.

Łaciatek na jednej, ale grubej.

Skutecznie odzwyczaiłam się od kompletowania biżuterii, ale wieloletnie przyzwyczajenia klientek jeszcze trzymają się mocno. Tu pierścień z zawieszką.


Zieleniutkie kolczyki-sztyfty , nie wiedzieć czemu kojarzą mi się z piłką nożną.

A teraz obiecany nowy kształt sztyftowych kolczyków.



Czerwone są bez oprawy i czekają, aż Milena wykorzysta je do sutaszowych kolczyków. Ale to pewnie dopiero jak zawita do domu, w listopadzie.



Czas leci nieubłaganie i za godzinę jadę po koraliki. Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny, komentarze łechcące mą próżność, czasem myślę, że nie zasłużenie i na wyrost . Ale tak chyba musi być, pnę się w górę, żeby nie czuć, że to na wyrost. Zagmatwałam trochę. Na koniec trochę loterii. Zauważyłam, że mam 99 obserwatorów. Następny, setny, otrzyma ode mnie jakiś biżut. Coś z tego posta, co się spodoba najbardziej.
Na dziś to by było na tyle. Pozdrawiam Was serdecznie:)

24 komentarze:

  1. Kolejne śliczności u Ciebie:)) Cudo!!! Uwielbiam Twoją biżuterię!

    Serdecznie pozdrawiam i dziękuje z serca za odwiedziny na blogu i miłe słowo:)
    Uściski i promyki jesiennego słonka posyłam.

    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój typ to ten naszyjnik na trzech linkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mój perlisty... szkoda, że to ja nie jestem ta setna... a może nie bo nie oglądałabym tych cudeniek wcześniej... pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne- jak zawsze. A łezki są bardzo subtelne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja pomysłowość nie zna granic,śliczności,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. och jakie to wszystko ładne...no i nie zaliczyłam sie jako setna...i niejedna z nas będzie rozpaczać:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo nietypowe, pewnie dlatego tak mnie przyciągają, szczególnie pierwsze cztery, no i te ogniste- super.
    Ja też nie lubię kompletów, fajna jest za to zabawa w dobieranie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję bardzo Wam, drogie kibicki mojej dłubaniny za miłe słowa.
    No i muszę zaapelować do setnego obserwatora, żeby się ujawnił,ponieważ do niedawna Kasia:) była na 99 miejscu, teraz jest niby na 100, ale tak naprawdę setny musi być gdzieś w środku. Może pomożecie mi jak odszyfrowuje się takie zagadki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziw się, że wiele osób tu zagląda. Piękne są Twoje prace i miło jest popatrzeć. Piękne kolory i wyczucie kształtu. Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne i oryginalne kształty przyciągają uwagę:) A mnie Twoje piłki nożne skojarzyły się z kamienną ścieżką w ogródku:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama sobie obiecałam, że raz na tydzień coś stworzę, ale życie mnie delikatnie mówiąc wywaliło w kosmos... ale zbieram się;) a takie cuda jak u Ciebie są niezwykle inspirujące, przepiękna ceramika, jak zawsze jestem zachwycona!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. wow ten nowy kształt do sztyftów jest niesamowity, szczególnie w połączeniu z czerwienią :)
    A CO DO POCHWAŁ - nic na wyrost tu nie słyszałam, ciesz się nimi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuje za miłe słowa i odwiedziny na moim blogu. ;-). Twoja biżuteria jest piękna i bardzo nowatorska ale i z nutką sentymentalną,cudne.
    Jeśli chodzi o kolory mojego kompletu to zastosowałem pomarańczowy efektowy z Welte i Goldbronze.Wszystko nanizałem na 100 % len.
    Dołaczam oczywiście do obserwatorów,bo bardzo mi się tu podoba.Życzę wielu nowych pomysłów i owocnego,udanego tygodnia.Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  14. mi jak zawsze podobaja się rzeczy najmniejsze, a więc sztyfciki :) mi te zielone kojarzą się jednak nie z piłką nożną, ale z żółwikiem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne, po prostu cudne i nic już nie powiem, bo dech zapiera. Aniu, gdzie masz sklepik????...ja chcę do niego.....Pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie przepiękne !!! Aż słów brak !!! Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ANULKO! PIĘKNE ZNÓW TWORZYSZ CUDEŃKA!!!!
    MASZ ŚLICZNE KOLORKI, I ŚLICZNIE JE POTRAFISZ DOBIERAĆ. POZDRAWIAM I BUZIAKI DLA WAS Z BOGUSIEM.....

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam,
    Bardzo się cieszę, że trafiłaś na mojego bloga i dziękuję za miłe słowa :) jest mi bardzo miło, że mogę Cię poznać, robisz piękne rzeczy!!! wszystko u Ciebie mnie zachwyca!!! chętnie będę odwiedzać Cię częściej :)

    pozdrawiam jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie! Mi te zielone kojarzą się z gadzią skórką ;) Świetne są.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga i zostawiłaś znak po sobie, bo dzięki temu ja trafiłam tutaj... I z pewnością zostanę na dłużej. Tworzysz niezwykłe kształty i wspaniale dobierasz kolory szkliw, a potem czarujesz taką piękną biżuterię. Bo przecież jest szczypta magii w tej materii, w której tworzymy... Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne to za mało powiedziane, a wiem co mówię, bo to ja byłam tą szczęśliwą 100 :) To co do mnie dotarło - czyli cudo z czwartego zdjęcia - jest kosmicznie piękne, kto trzymał w rękach przedmioty z Pracowni filcer, ten wie o czym mówię.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję i polecam się na przyszłość :D

    OdpowiedzUsuń